Do Domu Sebastiana wbiegłyśmy jak najszybciej!
-Zadzwoń do niego!-powiedziała Dominika patrząc na kartkę z numerem.
-Po co?- zadałam proste pytanie
-Po nic, umówcie się, a nóż widelec..no nie ma dziewczyny chłopak! Wiesz...bo jak nie Ty to ja zadzwonię!- śmiała się Domi
-Niech robi co chce, stracić taką okazję! Aww..ale jej problem!- mówiła Zuz.
-Dziewczyny..ja go nie znam
-Najwyższa pora poznać!
-Przyjechałam tu spędzić czas z kimś innym- z przyjaciółkami! Idziemy na spacer! - no i poszłyśmy, nie wiedziałam, czy chcę poznać dokładniej gwiazdę BVB...no bo na pewno nic z tego nie wyniknie, a ja się załamię... WYKLUCZONE! Przyjechałam tu dla Zuz i Domi! Dla Naszych marzeń!
Duży park, ławki..- usiadłyśmy
-Ja ciągle nie wierzę...
-Ja też... - skomentowałam słowa Zuz..
-Wiecie, że się z tego śmiałyśmy 2 dni temu.
-Nie wolno lekceważyć marzeń- uśmiechnęłam się
Przeszłyśmy się dalej. Strzeliłyśmy selfie i wrzuciłam na fejsa.
"To kwestia czasu, gdy całe nasze życie wywróci się do góry nogami. W : Dortmund, Germany. "- pstryk! Post dodany!
Po chwili dostałam sms-a.
"Hej! Załatwiłem sobie numer od Kloppo! Nie chciał mi dać, no ale uległ gdy mu powiedziałem że zostawiłaś bransoletkę w szatni.Masz czas dziś około 19? Weźmiesz dziewczyny, ja chlopaków i pójdziemy gdzieś.. no nie wiem..coś się wymyśli? Hmm..? Zdecydowana? ~Twój ukochany piłkarz, najlepszy, MISTRZ ŚWIATA! Erik <3 :*"
-To od Erika...Nie wiem czy miałybyście ochotę...szczególnie ty Domi...spotkać chłopaków z BVB... Nie..pewnie nie ,co? No to napisze mu, że...
-AM!!! Wariatko! TRUTNIU JEDEN! O której ? Juz jestem gotowa , wychodzę! - mówiła zaszokowana Zuz,a Domi znów stała w szoku
-Domi pobudka!
-Ja w to nie wierzę!- zaczęła piszczeć i podnosić nas do góry!-DZIEWCZYNY! MÓWCIE - TO SEN PRAWDA?
-Nie Domiś...To rzeczywistość, która nas zaczyna otaczać.!- uśmiechem odparłam
Poszłyśmy do domu się "ogarnąć"Ubrałyśmy się i pożegnaliśmy z Seba.
-Wychodzimy!
-SAME!?
_nie koniecznie!- uśmiechnęłam się do troskliwego Sebastiana
-Nie zgubicie się?
-Wątpię troskliwcu! -Zachichotałam i wyszłam do dziewczyn.
Poszłyśmy w umówione miejsce .
-I gdzie oni są!? A jak nas wystawili?- panikowała Zuzka.
-Nie..Nie możliwe... To nie podobne do Erika- mówiłam
-Ale ...-zaczęła Zuz po czym przed nami zahamowało auto
-Przepraszamy panienki za spóźnienie, wsiadajcie!- Tak zamurowało nas! Mats Hummels, własnie był przed nami, i do nas mówił.
Byłyśmy przez moment w szoku. Ale wsiadłyśmy. W środku jeszcze więcej niespodzianek ! KUBA, Marco, Erik!
-słyszałem , że Pani asystent Kloppo, gratulacje!- w pierwszej chwili nie zrozumiałam że mówią do mnie...
-A..Tak jakoś wyszło.- uśmiechnęłam się speszona.
-No to Polacy podbijają BVB - nie ma co! - powiedział do nas po Polsku Kuba
Zaczęliśmy się śmiać, po czym atmosfera się rozluźniła. Pojechaliśmy do jakiegoś klubu... no dobra.. tylko pojechaliśmy, bo nie dało się wyjść z auta, paparazzi czatowało na każdy krok piłkarzy.
-To co wbijamy do mnie?-zaproponował Hummels
-O Mats jeśli tak prosisz - zaśmiał się Durm.
Po czym ruszyliśmy jakimś alejkami. "W życiu bym tu nie dotarła"-pomyślałam
Gdy zobaczyłyśmy jego dom zamurowało nas po raz 27843896 a gdy weszłyśmy do środka byłyśmy jeszcze w większym szoku.
-No no- tyle dałam z siebie wyrzucić
-Nieźle.-dodała Zuz, A Domi..no znowu nie kontaktowała ;)
-A Wy nie szukacie przypadkiem mieszkania w Dortmundzie- spytał Kuba
-wiesz jak to jest..na razie mamy gdzie mieszkać..jeszcze tyle spraw do załatwienie w Polsce...jedziemy tam za 2 tygodnie wszystko ogarnąć.
-Jak coś to mogę Wam pomóc, tez przez to przechodziłem- zaproponował pomoc Kuba
-Dzięki- odpowiedziała Dominika.
Siedzieliśmy, obejrzeliśmy jakiś film stwierdziłam z dziewczynami, że trzeba się zbierać.
-No Amm..nie nie jeszcze- chciał nas zatrzymać Mats
-Mats, my jutro normalnie do Pracy , na rano!
-A Bo to się raz o 5 kładło spać a o 7 na trening biegło- zaśmiał się Erik
-Ta..a potem wchodzisz do szatni i Łukasz z Kuba ci szafkę pokleili! Życiowe - dodał Marco patrząc co chwile na Zuz
-Dobra, Dobra, ich pierwszy tydzień! Niech się dobrze pokażą! Odwiozę Was!- zaproponował Kuba
Po drodze w końcu po POLSKU mogliśmy porozmawiać. Niemieckiego znałam podstawowe podstawy. Co raz więcej się uczyłam, no a teraz to już w ogóle trzeba było się zabrać do roboty!
-No to pa! Do jutra!
-PA!!! - powiedziałyśmy i poszłyśmy do domu Seby
-On jest IDEALNY w każdym calu- powiedziała Domi rzucając się na łóżko
-Każdy z nich jest!- dodałyśmy z Zuz bez apelacyjne
-Boję się, że to sen i że wstane i trego nie będzie. Nie będzie Dortmundu, nie będzie SIP, nie będzie WAS obok mnie, nie będzie Erika, Matsa, Seby chłopaków...
-To nie sen Am. Ale chętnie pójdę w kimono! -ziewnęła Zuzka
I rozeszłyśmy się do swoich łóżek, ale mimo późnej pory nie mogłam zasnąć, wyszłam na taras, świeciło się światło
-Hejj, nie śpisz-Zapytałam
-Nie... Jakoś tak wyszło..- Sebastian był wyraźnie smutny
Ubrałam bluzę i dosiadłam się do niego.KLIK
-Coś się stało?- zapytałam cicho
-Nic...-Am?
-Tak? - spojrzeliśmy sobie w oczy
Nic już nie powiedział , chwila wygrała, emocje. Jego usta połączyły się z moimi, złapał mnie za tył głowy! Przyciągną mocno do siebie i przytulił.
-Sebastian...
-Cii...
Idealnie całował.
Mimo wszystko wewnętrzny głos mówił mi, że coś jest nie tak! Czułam, że będąc blisko Sebastiana...nie czuję się bezpiecznie, może to cos w stylu znajomość na granicy ryzyka, romansu...
-Przepraszam,ale jak Ciebie zobaczyłem...
Milczałam. To była pierwsza taka sytuacja w życiu.
-Jeżeli...my ...możemy zapomnieć.
Ciągle milczałam.
-Dobranoc- zdecydowałam się odezwać i powędrowałam do łóżka. ale wiedziałam jedno- nie zasnę tej nocy
-----------------------------
Wymęczony rozdział prosto od Trutnia 1909! :)
Najleeepszy!<3<3<3 Czo ta Am z tym Sebastianem? i czo ten Marco z tą Zuzką? :D hahhaha, Trutniu, czekam na kolejny!♥
OdpowiedzUsuńMmm Am z Sebastianem mmmm xd ♥ czekam na nn ★
OdpowiedzUsuń