sobota, 16 sierpnia 2014

Rozdział 1

-Najważniejsze! Macie bilety na mecz!?- zdałam pytanie
-No oczywiście Am...- bo tak w skrócie do mnie mówili
-No to LET's GO!- powiedziała Zuz i wsiadła pierwsza do pociągu
W podróży mimo wszystko nam się nie dłużyło, myśli krążyły wokół jednej rzeczy- meczu!
Trochę pospałyśmy, pojadłyśmy no i po wielu, wielu godzinach dotarłyśmy do Dortmundu!
Teraz włączyłam GPS-a by dotrzeć sprawnie do Hotelu! No ale to MY mimo zaplanowanej drogi dotarłyśmy tam dopiero po Godzinie!!!
-A to niby JA nie umiem planować!- odezwała się Zuzka!
-Oj tam... czepiasz się Zuz, lepiej spytaj się kogoś o drogę- napomniała Dominika. Nasz niemiecki był lepszy niż za czasów Gimnazjum, ale Zuzka i tak była najlepsza!
Zmęczone padłyśmy na łóżka w hotelu, gdy w końcu tam dotarłyśmy!
-Ej jeszcze trzeba miasto zwiedzić!- ożywiłam dziewczyny!
-Proponuje znaleźć drogę na stadion bo z nami będzie krucho!
-Pójdziemy za tłumem- uśmiechnęłam się!
 I tak każda z nas wiedziała,że nie chodzi o samą DROGĘ,a to co możemy , a właściwie kogo spotkać niedaleko SIP!
Przejechałyśmy się tam autobusem, ale niestety żaden z piłkarzy nie chciał akurat nas spotkać na swojej drodze tego dnia ;)
Do 23 spacerowałyśmy po tym pięknym mieście!Padłyśmy od razu zmęczone, ustawiłyśmy budziki i odpłynęłyśmy...
Byłam na pełnym stadionie kibiców w żółto-czarnych szalikach, byłam częścią żółtej ściany! JA! Amelia! Nigdy nie wierzyłam tak odważnie w to wszystko, a teraz miało się to wydarzyć. Kibice krzyczą! Wychodzą piłkarze....
DRYYYYYYYYYYYY- obudził wszystkie budzik!
-Serio...teraz?-zapytałam się w myślach! - EE tam zobaczysz za kilka godzin to na żywo, a nie w śnie!-pomyślałam i pierwsza pobiegłam do łazienki.
Zeszłyśmy do hotelowej restauracji na śniadanie.
Z pełnymi tacami szłyśmy zająć miejsce, nagle potknęłam się razem z Zuz...
-jakie sierotki -zaśmiała się Doma!
Jednak nie usłyszałyśmy tego.
-Jesteście całe?- zapytali po niemiecku dwóch młodych chłopaków
Spojrzałam na przyjaciółkę -Co oni powiedzieli?-wyszeptałam
-POLKI!?-usłyszeliśmy już po naszym języku!
-Tak..-odpowiedziałam, gdy pomagali nam wstać
-Sebastian jestem- podał mi rękę młody polak, jego oczy były NIE-SAMO-WITE!
-A ja Mateusz - powiedział pomagając Zuzce
-A my to Zuzka, Amelia no i ja jestem Dominika.
-Usiądziemy razem?-zapytał Seba
-Czemu nie?- uśmiechnęłam się
-Co Was przywiało do Dortmundu?- zapytał Mati
-Mecz Borussi - odpowiedziałyśmy chórem po czym wybuchłyśmy śmiechem
-Siostry?
-Nie, przyjaciółki! Ale jak siostry - Zuza odpowiadała ciągle patrząc w oczy młodego Mateusza, był chyba w naszym wieku, Sebastian wydawał się z 2 lata starszy!
-Kibicki?
- I TO JAKIE!- uśmiech nie schodził nam z twarzy!
Zjedliśmy razem śniadanie wyszło nawet tak, że wymieniliśmy się numerami telefonów. Hmm...pierwszy wspólny wyjazd i już nowe znajomości- dobrze się zapowiada
Ubrałyśmy się już w strój BVB!
Dominika w koszulce Kuby, Zuz w Reusa a ja Matsa, gotowe pojechałyśmy już bo w planach były zakupy w FANSHOPIE! O Tak! To nie po to tak długo zbierałam, by teraz ominąć taką okazje!
Zakupione szaliki, kubki, stroje, naklejki, przypinki, obudowy już cieszyły nasze twarze! A teraz... SELFIE przed SIP! AA! Spełnione marzenia! - dodałam zdjęcie na Facebooka!
-Wchodzimy!- wzięłam oddech i spojrzałam na dziewczyny- Ciągle w to nie wierzę!
-A Kto wierzy- Dominika wskazała na setki Borussen obok nas
Uśmiechnięte weszłyśmy na stadion i zajęłyśmy miejsca.. Po sesji zdjęciowej- bo spokojnie tak można było to nazwać byłyśmy gotowe na takie emocje! Byłyśmy dość odważne no bo nie każdy wybiera się na mecz derbowy z Schalke 04 , no ale..TO mY
-Dobrze, że przez pomyłkę nie zamówiłyśmy biletów w ich sektorze
-E tam- odparła Zuzka co już nie takie rzeczy miała za sobą :) Lubiła siedziec w takich sektorach ten dreszczyk emocji!
-Ty to wariat jestes Zuz!- krzyknęła Dominika i zrobiła już setne selfie..to na insta, fejsa i snapchata a no i na bloga, na grupe na FB
-Ejj no już starczy chyba...- Odparłam ,po czym zrobiłam kolejne selfie... ehh takie już jestesmy!
Stadion się zapełniał z minuty na minute i w końcu...wyszli piłkarze na rozgrzewkę, a zaraz potem miał zacząć się MECZ!
------------------
No a więc to 1 rozdział dedykowany własne naszym dziołchom; Dominice i Zuz , kóre oczywiście tak się nie nazywają no ale co tam :*
Czekam na opinie :*



2 komentarze:

  1. BUT FIRST LET ME TAKE A SELFIE :D XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba wiem co to za Sebastian i Mateusz XD - KC trutniu, czekam na kolejny ^^

    OdpowiedzUsuń