Kolana trzęsły się przez kolejne 20 minut meczu, mózg nie wierzył w to co widzi, a serce biło jak szalone! Wokół mnie Ci najwspanialsi- Kibice! Ludzie, którzy tworzą klub!
Mecz od początku był na bardzo wysokim poziomie mimo tego, że już wszystko było jasne- Borussia Dortmund Mistrzem Niemiec! Po "panowaniu" Bayernu czas na naszą drużynę,, tworzoną od nowa za każdym razem, gdy Bayern wykupił czołowego zawodnika, Kloppo się nie poddawał i efekty widzimy dziś! Ba my -Borussen widzieliśmy je już dawno, a teraz widzi to cały Świat!
20 minuta mecz- zaczęło robić się coraz groźniej. Po "ręce" Hummelsa w polu karnym, Langeraka czekała obrona karnego.Serce wszystkim wali jak szalone, ludzie zamykają oczy, ściskają kciuki i Milkną, po to by za chwilę skakać z radości! Australijczyk obronił rzut karny i zachował czyste konto! Borussia ruszyła do akcji! BAM! nie wiadomo kiedy, jak gdzie - Ramos strzela Gola! Przed momentem ciągnięta koszulka Adriana przez zawodnika Schalke wzbudziła ogromne emocje i krzyki, gwizdy! Mimo tego on odpłacił się...Golem! Teraz istniały 2 opcje- Schalke atakuje po" prysznicu zimnej wody " albo BVB pójdzie za ciosem! No ale wychowankowie Kloppa wybrali 2 opcję! GOLLL! Ciro! 2:0 - razem z Dominiką i Zuzką no i resztą Borussen na stadionie wstaliśmy z krzesełek! Do przerwy Schalke coś próbowało, ale przynosiło to marne skutki! Przed 2 połową poszłyśmy po picie, bo od krzyczenia zaschło nam w gardle. 85 tysięcy kibiców, a my na schodach spotkaliśmy akurat... Sebastiana i Mateusza.
-Świat jest mały- powiedziałam
-To chyba dobrze?!- zapytał i zalotnie się uśmiechną Sebastian
-Może...- też się uśmiechnęłam
-Nie mówiliście, że też idziecie na mecz- powiedziała Zuz
-A pytaliście?-zaśmiał się Mati
-Osz Wy!- udawanym fochem zagrała Domi
-Ej no... nie obrażać się tu! Mam propozycję- może po wygranym- bo tak się zapowiada- meczu pójdziemy na kawę...ciastko? hmm?- zapytała Seba- Tak w ramach przeprosin ;)
-Czemu nie?- spojrzałam na dziewczyny , które nie wykazywały sprzeciwu
-To...po meczu w Tym miejscu- zaproponował Mateusz
-Ok!A teraz na mecz! Heja BVB!- krzyknęła Dominika , a kibice Schalke spojrzeli na nią groźnym wrogiem...
-To my już pójdziemy, Do zobaczenia! - powiedziała Zuz łapiąc Dominikę za rękę i kierując się ku naszemu sektorowi!
-Tu sobie możesz krzyczeć do woli! Ale nie tam!- wydarła się Zuzka- Jeszcze Ci coś zrobią i jak to mamie wytłumaczysz!
-Oj dobra...Zuz wyluzuj...mama i tak nie jest szczęśliwa, że tu jestem...
Pokiwałam przecząco głową patrząc na przyjaciółki i się uśmiechnęłam- 2 połowa-START!
To była kwestia czasu! Klopp wyskoczył w powietrze jak petarda po 3 gol- Tym razem Reusa! Stadion skandował nazwiska!
Miki! 4:0 - Świat szaleje!
Mecz zakończył się wynikiem 5:0 po Golu naszego Spidermana :) Który i dziś ubrał swoją "słynną maskę"
Szczęśliwe wyszłyśmy z naszego sektoru i udałyśmy się do chłopaków, którzy już na nas czekali - z nowym gościem!
-Cześć jestem Maks!- przedstawił się młody chłopak po angielsku, od razu było widać, że wpadł w oko naszej Dominice.
Po krótkiej wędrówce dotarliśmy do małej kawiarni, gdzie dowiedziałyśmy się, że tych 3 "dżentelmenów" gra w młodzieżowej sekcji BVB ! Sebastian i Mati byli - jak już wiedziałyśmy Polakami, a Maks przyleciał z Walii razem ze swoją rodziną!
Było nam bardzo miło i trochę żałowałyśmy, że już za 2 dni wracamy do Domu! :(
Chłopcy odprowadzili nas aż pod hotel- no bo stwierdzili, że jest już ciemno...Mimo naszych zapewnień, że damy sobie radę Ci stwierdzili, że za wielu rozzłoszczonych kibiców Schalke kreci się na ulicach! Uległyśmy!
-To pa...-powiedział Sebastian patrząc mi się w oczy
-Pa...
-To co może..do jutra..?- zapytał
Nie wiedziałam co odpowiedzieć, miałyśmy w planach zwiedzić miasto...
-Hmm..To może wieczorem!- zaproponowałam choć i tak byłam w szoku, że się zgodziłam, ja ! Na spotkanie w obcym mieście , właściwie z obcym chłopakiem.
-Tylko muszę..-spojrzałam na dziewczyny, które rozmawiały z Maksem i Matim.
-Nie musimy się spotykać w 6 ...właściwie one chyba też maja już plany na wieczór- wskazał wzrokiem na całującą w policzek Mateusza Zuzkę i przytuloną do Maksa Dominikę
-No..chyba masz rację! To papa!
-Pa! -powiedział tak ładnie się uśmiechając i pocałował mnie w czoło- był zdecydowanie wyższy!
W Hotelu siedziałyśmy w ciszy. Zaczęłam rozmowę...
-Fajny mecz był , co?
-A my byłyśmy na jakimś meczu?- zapytała Zuzka śmiejąc się, bo już każdej z nas myśli latały wokół nowo poznanych "przyjaciół"
---------------
(Mateusz)
-Sebastian, nas rozumiem, ale Ty masz dziewczynę!- upomniałem przyjaciela
-Ej no, spokojnie... wszystko się jakoś ułoży
-Samo się nie ułoży ,byś tylko się nie wpakował w problemy. I Ola i Amelia to całkiem fajne dziewczyny, pamiętasz co zrobiłeś z Darią...Ta dziewczyna ciągle nie może się pozbierać
-Mateusz , spokojnie...Nie panikuj!
<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
Hej,hej :) Dzięki za komentarze! :) Pozdrowienia dla naszego Mopa i Flaka! <3
Plan układa mi się inaczej niż w głowie, no ale dopóki mam pomysł-pisze! ;)
Truuutniu! Czo oni się tak zaprzyjaźnili?xd chce kolejny!!<3
OdpowiedzUsuńCo ty mi tu za jakiegos Maksa wciskasz co ? XD i po pierwszym spotkaniu juz randka.hmm? szalejesz xd no to czekam na nastepny (Ada z wena, tego jeszcze nie bylo ;p )
OdpowiedzUsuń