Poranek upłynął nam na sprawach "nowego meldunku" w Dortmundzie, bo w naszym hotelu miejsc już nie było, BA! Nie tylko w naszym!
-No to pięknie- powiedziałam pakując ostatnią torbę
-Czekajcie, ja to jakoś naprawie...
-Zuzka jak?- pytała się zmęczona tym wszystkim Dominika
Zapadła cisza, która nie trwała z a długo- zadzwonił telefon.
-Może to Klopp?- powiedziała ożywiona ZUZ
-Dzwoni po to by powiedzieć, że nie nadajemy się do drużyny?- zapytałam
-Oj cicho, odbieram!- Każda z nas patrzyła na minę Dominiki, z minuty na minutę jej twarz uśmiechała się coraz bardziej, w końcu się rozłączyła.
-Co? CO? CO sie tak śmiejesz??- pytała nerwowo Zuzanna
-HHAH
-No Doma!- zdenerwowałam się
-Jego angielki akcent jest po prostu GENIALNY! GENIALNY
Spojrzenie na Dominikę, na Zuzkę, o co jej chodzi!
-HAH wasze miny też są genialne! Jurgen kazał nam przyjść za godzinę na SIP
-Czyli nic nie wiemy dokładnie...ehhh super...- powiedziałam po czym opuściłyśmy hotel i wsiadłyśmy do autobusu. PO 40 minutach byliśmy Na Signal Iduna Park.
-Wchodzimy?
-Lepiej być za szybko niż za późno - palnęłam i ruszyłyśmy w stronę wejścia.
-A co jak powie, że się dostałyśmy?- zadała pytanie Dominika
-To... Oj Domi, będziemy się martwić potem, jak się nie dostaniemy to też trzeba szukać rozwiązania, żeby do domu wrócić.- Zuzka spuściła wzrok w podłogę- Przepraszam.
-Zuz...Każdemu mogło się zdarzyć...za kilka lat będziemy się z tego śmiali
-OBY!
Czas minął dość szybko i zeszły się inne dziewczyny.
Jurgen zaczął swoją przemowę
"Hej, słuchajcie wybór jest trudny, bo to pierwszy sezon i zaczynamy z damską drużyną od zera!Szukamy talentów, dobrych zawodników, którzy pracują z całych sił by osiągnąć sukces. To, ze teraz któraś z WAs się nie dostała nie skreśla możliwości próbowania za rok! Cenie sobie dużo pracy i przebiegniętych kilometrów! Dobra , do brzegu! Wybrałem : Toe, Katharin, Sori, Anoterskuana, R..RZ..Z..r..Rzeka...POlka? Co Wy z tymi nazwiskami macie!? Ja mam Klopp ładnie, prosto idealnie- zaśmiał się, a Zuzka stała nie ruchomo, Doris, Tekwo,Kowalska, Zarenko, Anreasta...
Ekipa podzieliła się na dwie, właściwie trzy drużyny- Piszczące dziewczyny, które cieszyły się, Te co nie dowierzały, że się dostały i te co się.. no nie dostały!
Moja pierwsza myśl to...WOW Moje przyjaciółki w BVB! A Druga? Jak ja wrócę do domu!?
"A i chciałbym prosić "Tarska" na słówko"- dopowiedział Kloppo, próbując przebić się przez wiele krzyczących dziewczyn.
-Tak, słucham- zapytałam, gdy odeszliśmy na bok.
-Jeżeli chodzi o granie, to mógłbym wziąć Cię do drużyny, ale nie ukrywam, że siedziałabyś sporo na ławce, a wątpię, że by Cię to satysfakcjonowało
-A To nowość, ale z drugiej strony, lepiej siedzieć na ławce BVB niż na ławce w reprezentacji szkolnej- pomyślałam - Nie, chyba nie- odpowiedziałam Kloppowi
-No właśnie... Więc...widziałem jak prowadziłaś dla dziewczyn rozgrzewkę, jak zagrzewałaś je do walki. Ja jestem tu trenerem bo nikt nie mógł się chętny i dobry znaleźć , muszę poszukać sobie asystenta i nie ukrywam, że mam w planach zrobić potem z niego trenera.
Patrzyłam na Jurgena z zapytaniem w oczach "O co Ci Chodzi człowieku- po co mi to mówisz?" nie skojarzyłam faktów.
-Więc jeśli tylko chciałabyś...zostać moja asystentką...
Zamurowało mnie! Że ja? Asystentką JURGENA KLOPPA!?? HAHAH!
-Ee..Znaczy..To na pewno prestiżowe zajęcie, ale muszę się namyśleć skontaktować z rodziną, oddzwonię dobrze?
-Tak nie ma sprawy, dziewczyny z decyzją do zastanowienia się żeby grac mają dwa dni, wystarczy Ci tyle?
_ee..tak chyba tak.
Podeszłam do dziewczyn!
-I CO??
_AMELIA!??I Co???
-Nic..- wbiłam wzrok w murawę..-Idziemy? Kawka herbatka i wam opowiem?
-No jak najszybciej!
Wybiegłyśmy wręcz z SIP, ze świadomością, że tu wrócimy...
Znalazłyśmy małą kawiarenkę i od razu tam wpadłyśmy.
- To opowiadaj- niecierpliwiła się ZUZKA
-Jurgen... Zaproponował, że mogę wejść do drużyny...
-TO SUPER!!!
-Domi... czekaj..Ale miałabym siedzieć na ławce i czekać na fale kontuzji.
-Ej to możliwe, patrząc na ostatnie sezony- zaśmiała się Zuz
-Zuzka...bez przesady!
-I co? Decydujesz się?- spytała smutna Doma- My bez Ciebie nie gramy!
-Tak, wracamy od zaraz do POLSKI!
-HAHH..dziewczyny, macie szanse na karierę... ja na razie ...pomyślę..bo ( nie nie powiem im teraz!)
Potem chodziłysmy po Hostelach! Tak mamy jeden nocleg! Bo od jutra już wszystkie pokoje zajęte!
Zostawiłyśmy rzeczy i stwierdziłyśmy, ze pójdziemy pobiegać.
-No szybciej dziewczyny, kilometry w przebiegniętym meczu to Wasz cel!- Motywowałam i śmiałam się na całego to po tym treningu chciałam powiedzieć im całą prawdę!
-Amelia...
-Co Amelia? do roboty! Jeszcze 10 kółeczek!
-Ty..Klopp przy niej to nic! -zaśmiała się Zuzka nie wiedząc co mówi
PO treningu dziewczyny uśmiechając się do mnie stwierdziły zgodnie
-E tam Klopp, ja mam Am!
-HAH A co ja mam was trenować?-zaśmiałam się!
-TAK!
-A więc witam serdecznie, Amelia Tarska Asystentka trenera damskiej drużyny Borussi Dortmund
-HAH Fajnie by było!-zaśmiała się Domi myśląc, że żartuje
-No to masz to jak w banku!
-Am..nie mówisz nam całej prawdy!
_no teraz już mówię- uśmiechnęłam się
----------------------------------
Aga tak cisnęła, że musiałam napisać! Nie wiem sama co bedzie dalej wiec czekam na ciekawe propozycje! :) Buziaki :*
Najlepszy! Najcudowniejszy! Najwspanialszy! Czekam na kolejny!<333
OdpowiedzUsuń